Nr 2
(październik 2012)

Alimenty z tytułu niezaspokojonych potrzeb uprawnionego sprzed dnia wniesienia powództwa

Celem świadczeń alimentacyjnych jest zaspokajanie bieżących potrzeb uprawnionego. O takim zaspokajaniu potrzeb może być mowa tylko co do teraźniejszości lub przyszłości, ponieważ nie można mówić o pokrywaniu potrzeb przeszłych. Można jednak żądać z czasu przed wniesieniem powództwa o alimenty, odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem pokrycia niezaspokojonych potrzeb uprawnionego. W uzasadnionych przypadkach, sąd może rozłożyć takie świadczenie na raty. Taka regulacja wynika wprost z przepisu art. 137§2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Dochodzenie roszczeń alimentacyjnych za okres przeszły jest więc ograniczone do sytuacji, gdy pozostały niezaspokojone potrzeby lub zobowiązania zaciągnięte na pokrycie potrzeb uprawnionego.

Niezaspokojone potrzeby uprawnionego

Mogą nimi być np. zobowiązania zaciągnięte przez uprawnionego dla zaspokojenia potrzeb, zaległości np. w opłatach za mieszkanie itd., koszty wychowania i utrzymania. Należy pamiętać, że żądając świadczeń alimentacyjnych za okres wsteczny, będziemy musieli wykazać jakie usprawiedliwione potrzeby nie zostały zaspokojone, względnie jakie zostały zaciągnięte zobowiązania (np. pożyczki) na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb i że wynikające stąd zadłużenie nie zostało zlikwidowane.

Przedawnienie

Jeżeli powyższe warunki zostały spełnione, należy rozstrzygnąć, czy roszczenie o świadczenie alimentacyjne nie uległo przedawnieniu. Domagać się bowiem można świadczeń alimentacyjnych za okres sprzed wytoczenia powództwa, nie dłuższy niż trzy lata. Jednakże w przypadku roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom, bieg terminu przedawnienia nie rozpoczyna się, a wszczęty ulega zawieszeniu przez czas trwania władzy rodzicielskiej (vide art. 121 pkt 1 k.c.). Termin przedawnienia takich roszczeń, na zasadach ogólnych, biegnie w dwóch przypadkach: gdy władza rodzicielska nie przysługuje obojgu rodzicom oraz, gdy władza rodzicielska nie przysługuje temu z rodziców, od którego dziecko dochodzi alimentów.

Autor artykułu:
Małgorzata Karcz, radca prawny, właściciel Kancelarii Prawnej Veritas w Bielsku-Białej, redaktor naczelny "Biuletynu Prawnego", m.karcz@kancelaria-veritas.pl