Nr 15
(listopad 2013)

Umowa partnerska

Wiele par z różnych powodów nie legalizuje swojego związku żyjąc w tzw. konkubinacie.

Zgodnie z orzecznictwem, "Pod pojęciem konkubinatu należy rozumieć stabilną, faktyczną wspólnotę osobisto-majątkową dwojga osób. Bez znaczenia we wspomnianym aspekcie jest płeć." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23.02.2007r. I ACa 590/06).

Związek partnerski może trwać latami i dopóki trwa, dopóty nie ma problemów dotyczących rozliczeń. Problem bowiem zaczyna się w momencie, gdy partnerzy podejmują decyzję o rozstaniu i zachodzi konieczność podziału majątku jaki wspólnie wypracowali będąc razem. Nie dysponując umową partnerską nieraz trudno dojść do porozumienia w tych kwestiach. Związki partnerskie, zarówno homoseksualne jak i heteroseksualne, nie są w Polsce uregulowane prawnie, nie stosuje się do nich przepisów o stosunkach małżeńskich, co powoduje, że w każdej sprawie należy zastosować inną podstawę rozliczeń. W praktyce dopuszcza się stosowanie przepisów dotyczących spółki cywilnej (przed sądem należy wówczas udowodnić istnienie wspólnego celu np. zapewnienie bytu dzieciom), przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych (w procesie należy udowodnić, iż doszło w sposób dorozumiany do złożenia oświadczeń o zawarciu umowy nabywania rzeczy na współwłasność a nie na wyłączną własność), przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia (odnośnie usług świadczonych we wspólnocie domowej przez osoby przyjęte do niej), przepisów o zniesieniu współwłasności (co do nakładów konkubentów, czynionych wspólnie w czasie trwania konkubinatu na majątek jednego z nich). Zdarzają się takie rozstrzygnięcia, gdy sąd zastosuje kilka konstrukcji prawnych.

Aby sprawę uprościć, najlepiej jest zawczasu podpisać umowę partnerską regulującą sprawy majątkowe między partnerami. Umowa taka ma na celu uniknąć sporu co do tego, jakie przepisy należy zastosować przy rozliczeniu nabytego wspólnie majątku jak również ustalić zasady rozliczania w zakresie majątku uzyskanego we współwłasność lub za środki każdego partnera. "Umowa stanowi jedyny instrument organizacji prawnej konkubinat, gdy w przypadku małżeństwa organizację taką zapewniają normy generalne i abstrakcyjne konstruujące status małżonka." (J. Gieracki, "Nowa regulacja małżeńskich ustrojów majątkowych" Bielsko-Biała 2005, str. 26).

Następna strona





Nr 15
(listopad 2013)

Umową partnerską lub umową kohabitacyjną określana jest umowa zawierana między konkubentami. Umowa ta należy do tzw. umów nienazwanych, co oznacza, że jej treść można formułować w dowolny sposób, ale w granicach swobody umów wyznaczonych w przepisie art. 353 1 k.c.: "Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego."

Treść umowy partnerskiej obejmuje skład i zarząd majątkiem dwóch osób, kwestię wzajemnych nakładów na majątki osobiste partnerów, udzielenie pełnomocnictwa do dokonywania czynności zwykłego zarządu względem przedmiotów wchodzących w skład majątku osobistego drugiego partnera itd. Najczęściej partnerzy postanawiają, iż w razie rozejścia, rzeczy wniesione do wspólnego używania wracają do właściciela, a nabyte wspólnie (samochody, mieszkanie itd.) są dzielone na połowę według wartości.

Umowa powinna być zawarta w formie pisemnej (w przypadku, gdy przenosi własność nieruchomości - w formie aktu notarialnego), a zważywszy na problematykę, jaką ma regulować, warto zlecić jej napisanie radcy prawnemu lub adwokatowi.


Autor artykułu:
Małgorzata Karcz, radca prawny, właściciel Kancelarii Prawnej Veritas w Bielsku-Białej, redaktor naczelny "Biuletynu Prawnego", m.karcz@kancelaria-veritas.pl