Nr 48
(sierpień 2016)

Ustalenie szkody i sprawcy szkody przy zalaniu mieszkania nieubezpieczonego

W życiu codziennym częstymi zdarzeniami „szkodowymi” są zalania mieszkania. Gdy poszkodowany, a więc właściciel zalanego mieszkania posiada polisę ubezpieczeniową obejmującą ochroną takie zdarzenia, wówczas zgłasza szkodę Ubezpieczycielowi, ten wszczyna postępowanie likwidacyjne i ustala wysokość odszkodowania wypłacanego poszkodowanemu.

Nie każdy jednak posiada polisę ubezpieczeniową od następstw takich zdarzeń. Dlatego w kilku słowach wskażę jakie kroki należy poczynić przed zleceniem sprawy prawnikowi.

W pierwszej kolejności po zauważeniu zacieku, wilgoci, mokrej plamy itp., na ścianie czy suficie, należy sprawdzić, czy sprzęty znajdujące się w pobliżu nie zostały zamoknięte (przykładowo sprawdzić czy szafka wisząca na ścianie w miejscu gdzie pojawił się ślad zalania, również nie uległa zalaniu, czy jest sucha, a jeśli uległa zamoknięciu, czy rzeczy znajdujące się w środku również nie zostały zniszczone przez wilgoć itp). Po ustaleniu niejako rozmiaru szkody, należy wykonać zdjęcia oraz powiadomić spółdzielnię mieszkaniową /zarząd wspólnoty mieszkaniowej/współwłaścicieli budynku w którym jest kilka lokali mieszkalnych i nie działa tam zarząd, właściciela lokalu który potencjalnie może zalewać nam mieszkanie w celu spotkania i opisania protokolarnego szkody. Oczywiście, gdy jesteśmy najemcami mieszkania zalanego, powinniśmy powiadomić właściciela mieszkania o szkodzie. Właściciel zalanego mieszkania może również zlecić wykonanie prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy, który ustali źródło wycieku (a więc i osobę odpowiedzialną za naprawienie szkody) oraz wyceni straty. Koszty tej prywatnej ekspertyzy powinna poszkodowanemu zwrócić osoba odpowiedzialna za tą szkodę. W tym miejscu muszę podkreślić, iż to nie zawsze nasz sąsiad będzie odpowiedzialny za szkodę, dlatego nie można w najłatwiejszy sposób przerzucać na niego odpowiedzialność za zalanie mieszkania. W budynkach przebiegają wszak piony wodne i kanalizacyjne, które zaś są częścią wspólną nieruchomości i za utrzymanie których odpowiada wspólnota mieszkaniowa/spółdzielnia mieszkaniowa/współwłaściciele nieruchomości w której znajdują się lokale. Przyjmuje się, że właściciel mieszkania odpowiada za takie zalania, które są wynikiem jakiś nieprawidłowości w instalacjach wodnych czy kanalizacyjnych znajdujących się w jego mieszkaniu, w wewnętrznych instalacjach odrębnego lokalu od zaworów odcinających zamontowanych na pionach zimnej i ciepłej wody.

Następna strona





Nr 48
(sierpień 2016)

Może więc się okazać, że zalewanie mieszkania wynika z nieprawidłowości znajdujących się w pionach wodnych czy kanalizacyjnych stanowiących część wspólną i za które odpowiadać będzie właśnie wspólnota, spółdzielnia mieszkaniowa czy właściciel nieruchomości.

W przypadku niewątpliwej winy sąsiada w zalaniu mieszkania innego lokatora, najczęściej obie osoby polubownie ustalają sposób likwidacji szkody oraz koszty, które tę szkodę pokryją. Bywają jednak sytuacje, gdy sąsiad odmawia naprawienia szkody, do której powstania niewątpliwie się przyczynił, a nawet więcej nie zamierza nawet usunąć przyczyny zalewania, na skutek czego zalewanie przez niego innych lokatorów może być ciągłe. Koniecznym więc może się okazać dochodzenie odszkodowania ale również i domaganie się, aby sąd nakazał sprawcy szkody usunięcia przyczyny przecieku. Czasem osoby poszkodowane zalaniem informują Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o zauważonych nieprawidłowościach w instalacjach wodnych i kanalizacyjnych.

W takich sytuacjach najlepiej zwrócić się do radcy prawnego lub adwokata, który podejmie dalsze kroki, z wszczęciem postępowania sądowego włącznie. Ważne przy tym jest to, aby pamiętać, iż dochodzenie roszczeń o naprawienie szkody ulega przedawnieniu. Obecnie okres ten wynosi 3 lata liczone od dnia dowiedzenia się o szkodzie i sprawcy szkody, zgodnie z treścią przepisu art 442 (1) § 1 k.c.

Stan prawny się zmienia.
Niniejszy artykuł obejmuje stan prawny na dzień jego wydania tj 1 sierpnia 2016r. Z tego powodu niniejsze opracowanie w późniejszym czasie może być nieaktualne.


Autor artykułu:
Małgorzata Karcz, radca prawny, właściciel Kancelarii Prawnej Veritas w Bielsku-Białej, redaktor naczelny "Biuletynu Prawnego", m.karcz@kancelaria-veritas.pl